sobota, 8 września 2012

Śladami Jezusa - dzień 1


Szczęść Boże! I oto dzisiaj, o 9.40, startujemy z lotniska Okęcie do Tel Avivu. Rozpoczynamy ośmiodniową pielgrzymkę do Ziemi Świętej - śladami Jezusa. W tych dniach będę się starał - oczywiście, jeśli tylko w hotelu będzie taka możliwość - wchodzić na bloga, aby zdawać Wam, Kochani, relacje z trasy Pielgrzymki. Będzie to zatem swoisty dziennik z podróży - oczywiście także z akcentami duchowymi. Ja dzisiaj zapewniam Was o mojej codziennej modlitwie za Was i w Waszych intencjach. Po to właściwie tam jadę. Na Ziemi Jezusa będę rozmawiał właśnie z Jezusem o Was i Waszych sprawach. Niech naszemu pielgrzymowaniu patronuje Matka Najświętsza, której narodzenie dzisiaj świętujemy.
                   Gaudium et spes!  Ks. Jacek

Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny,
do czytań z t. VI Lekcjonarza:  Rz 8,28–30;  Mt 1,1–16.18–23

CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO RZYMIAN: 
Bracia: Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też obdarzył chwałą.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA: 
Rodowód Jezusa Chrystusa, Syna Dawida, Syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.
 Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. 
Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów". 
A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel", to znaczy „Bóg z nami”.

Jak wspaniale działa Bóg w historii! Jak wielkich znaków dokonuje Bóg na przestrzeni dziejów poszczególnych narodów i w życiu poszczególnych ludzi. Oto wysłuchaliśmy z uwagą opisu rodowodu Jezusa Chrystusa. Może zastanawiamy się, po co nam słuchać listy tylu trudnych imion, co nam daje poznanie tego długiego rodowodu, zwłaszcza kiedy dzisiaj przeżywamy Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny?
I może właśnie – wśród wielu skojarzeń, które zapewne pojawią się dzisiaj, przyjdzie nam również i ta wspomniana już myśl, że Bóg działa w historii. Bóg działa w sposób logiczny i zaplanowany. Działa w konkretnych sytuacjach i przez te sytuacje wyraźnie mówi do człowieka, wskazuje mu na siebie, na swoją obecność, na swoją miłość.
Oto bowiem poznajemy kolejnych potomków Abrahama, a poprzedników Jezusa. Ale też należałoby zauważyć, że jest to rodowód – na dobrą sprawę – Józefa, który przecież nie był naturalnym ojcem Jezusa. Jako Jego prawny opiekun, przejął rolę ojca i za takiego był uważany, dlatego zapewne Ewangelista przedstawia nam jego rodowód i w ten ciąg pokoleń wpisuje Jezusa. Ponadto, musimy zauważyć, że ta lista jest niekompletna, nie ma tam wszystkich poprzedników Józefa i Jezusa. Oprócz tego, owe trzy razy po czternaście pokoleń obejmuje za każdym razem całkiem inny okres czasu – od kilkudziesięciu do kilkuset lat. Po co zatem Ewangelista przedstawia nam tę listę osób, w dodatku w sposób niezbyt ścisły i dokładny?
Zapewne dokładność historyczna nie jest tu najważniejsza, tym zajmą się badacze historii, natomiast Ewangelia chce nam pokazać, że Jezus przyszedł w konkretnym czasie, do bardzo konkretnych ludzi, że nie odcina się od ludzi, że przychodzi do nich i do ich spraw, do ich problemów, że przychodzi zbawiać człowieka. Zobaczmy chociażby – cztery kobiety, wymienione w tym rodowodzie, to również nie są te najlepsze i najświętsze: były to albo poganki, albo kobiety grzeszne. I oto Jezus do takich również przychodzi, więcej – i takie pojawiają się w Jego rodowodzie, a zatem każdy jest dotknięty miłością Jezusa i do każdego ta miłość jest adresowana.
Bóg działa konkretnie w historii – działa poprzez historię życia Jezusa – poprzez ten rodowód, który wskazał pochodzenie Józefa, a tym samym – w jakiś sposób pochodzenie Jezusa. Ale Bóg też działa poprzez sam fakt narodzenia Jezusa. Jak bardzo wyraźnie musiał sam zainterweniować – to słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii, w której Święty Mateusz, zaraz po zakończeniu wyliczania rodowodu Jezusa, opisuje wewnętrzną walkę, jaką musiał odbyć Józef, aby przekonać się do pozostania przy Maryi. Cała sprawa bez wątpienia przerosła go bardzo mocno. Nic, albo niewiele z tego wszystkiego rozumiał. A jednak postanawia nie sprzeciwiać się Bogu, bo Bóg wie, co robi. To właśnie na nim – na Józefie i na Jego Małżonce, spełnić się miało proroctwo Izajasza, dotyczące przyjścia Emmanuela. A więc konkretne działanie Boga w sposób, który po ludzku trudno zrozumieć.
W taki właśnie niezwykły sposób Bóg przygotowywał przyjście swojego Syna, takimi niezwykłymi ludźmi się posługiwał, bardzo niezwykłe sytuacje miały przy tym miejsce. A najbardziej niezwykłą postacią, która stanęła na tej drodze, była właśnie Maryja, Matka Jezusa, której narodzenie dzisiaj wspominamy. I chociaż postać Maryi pojawia się kilka razy na kartach Pisma Świętego, chociaż przy okazji narodzenia Jezusa, ale także Jego publicznej działalności, czy wreszcie przy Jego Męce i Śmierci, a potem – po Zmartwychwstaniu widzimy Maryję i słyszymy Ją mówiącą do Jezusa i do innych ludzi, to jednak na temat Jej narodzenia nic nie mówi Pismo Święte.
Pewne fakty z tym związane podaje nam Tradycja, wymieniając imiona Rodziców czy inne pomniejsze fakty, natomiast Pismo Święte wyraźnie wskazuje nam na to, że Maryja jest poczęta bez grzechu pierworodnego i zachowana od każdego innego grzechu. Natomiast co do samego faktu narodzenia Maryi lub co do okoliczności tegoż narodzenia – nic powiedzieć nie możemy na podstawie Pisma Świętego. Ale też wydaje się, że nie to jest w tym wszystkim najważniejsze, abyśmy teraz zastanawiali się nad szczegółami dotyczącymi narodzenia Maryi lub Jej pochodzenia.
Dla nas chyba najważniejszy jest fakt, że wśród wielu osób i sytuacji, którymi Bóg się posłużył, aby nam dać Zbawiciela – posłużył się także Maryją, Jej niezwykłym narodzeniem bez grzechu pierworodnego, Jej świętością, Jej miłością. Bóg dał nam kolejny znak swojej troski o nas, o każdego człowieka. Dając Jezusowi Matkę, a potem – dając Ją całemu Kościołowi, po raz kolejny potwierdził prawdziwość słów, wypowiedzianych przez Świętego Pawła Apostoła w dzisiejszym pierwszym czytaniu: Wiemy, ze Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, aby się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi.
Nie mamy chyba żadnych wątpliwości, że Bóg jakoś specjalnie współdziałał z Maryją, tak jak współdziała ze wszystkimi, którzy Go miłują i chcą pełnić Jego wolę. Z Maryją współdziałał od pierwszych chwil Jej życia – z nami również. Jej życie uczynił służbą zbawieniu świata – i nasze również chce taką służbą uczynić. To od nas tylko zależy, czy zechcemy – jak Bóg współdziała z nami – współdziałać z Bogiem, czy zechcemy liczyć się z Nim, słuchać Go i Jego wolę w życiu wypełniać.
Czy mamy na tyle wyostrzony wzrok, aby dostrzec działanie Boże w naszej historii, w historii naszego życia, naszej rodziny? Czy mamy na tyle wyostrzone spojrzenie, aby zauważyć, że Bóg i na naszej drodze stawia swojego Syna, stawia Jego i naszą Matkę, czy potrafimy zauważyć, że stawia na naszej drodze niezwykłych ludzi – najczęściej to będą nasi rodzice, nasze rodzeństwo, ktoś z sąsiedztwa. Ludzie często bardzo prości, a przecież tak niezwykli w przeżywaniu swojej świętości, tak bohatersko wytrwali w spełnianiu szarych codziennych obowiązków z miłością.
Dzisiaj mamy okazję podziękować za nich, za tych, którzy stanowią nasz rodowód, za tych, z którymi wychowywaliśmy się, z którymi szliśmy przez życie, a teraz może ich już nie ma pomiędzy nami. Dziękując Bogu za narodzenie Maryi, za dar Matki Jezusa i Matki Kościoła, dar jaki otrzymaliśmy wszyscy, dzisiaj modlimy się, abyśmy potrafili osiągać świętość razem z ludźmi, wśród których żyjemy i w sytuacjach, które na co dzień przeżywamy.
W tym kontekście zastanówmy się:
·        Czy doceniam obecność przy mnie osób najbliższych?
·        Czy modlę się za zmarłych z mojej rodziny?
·        Czy z doświadczeń przodków umiem wyciągać konkretne wnioski dla siebie?

Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami.

5 komentarzy:

  1. Poemat Boga-Człowieka , Maria Valtorta

    Najwyższy Rozum, który zna wszystko, wiedział – zanim człowiek zaistniał – że uczyni on siebie złodziejem i zabójcą. Ponieważ jednak Wieczna Dobroć nie ma granic w Swojej dobroci, zanim zaistniał Grzech, pomyślała o Środku, aby go usunąć. Tym Środkiem jestem Ja, Słowo. [Odwieczna Dobroć wymyśliła też] Narzędzie, dzięki któremu Ten, który jest Środkiem [zbawczym], mógł działać [w ciele]: Maryję. I tak Dziewica pojawiła się we wzniosłej myśli Boga.

    Wszystko zostało stworzone ze względu na Mnie – Syna umiłowanego Ojca. To Ja, Król, miałem wszystko mieć pod Moją stopą Boskiego Króla: klejnoty, których żaden dwór królewski nie posiadał, i śpiewy, i głosy, i sługi wokół Mojej Osoby – takie, jakich nie miał żaden władca – i kwiaty, i drogie kamienie. [Miałem posiadać] wszystko, co najwspanialsze, najbardziej okazałe, najmilsze, najdelikatniejsze, co może się wyłonić z Bożego umysłu.

    Ale [jako Bóg jestem] Istotą duchową. Musiałem [jeszcze] stać się Ciałem: Ciałem, by zbawić ciało; Ciałem, aby wywyższyć ciało, wznosząc je do Nieba na wiele wieków przed czasem. Ciało zamieszkałe przez ducha jest arcydziełem Bożym i dla niego zostało stworzone Niebo.

    Aby stać się Ciałem, potrzebowałem Matki. Ponieważ jednak byłem Bogiem, trzeba było, aby [jedynym Moim] Ojcem był [tylko] Bóg. I tak Bóg [w Swoim odwiecznym Umyśle] stwarza Sobie Oblubienicę i mówi do Niej: “Pójdź ze Mną. [Stań] u Mego boku i patrz, co stwarzam dla Naszego Syna. Patrz i raduj się, odwieczna Dziewico, wieczna Dziecino! Niech Twój uśmiech napełnia [radością] najwyższe niebo, niech podaje aniołom ton i niech uczy Raj niebiańskiej harmonii. Patrzę na Ciebie i widzę, jaka będziesz, o Niewiasto Niepokalana, która teraz jesteś w [Moim] umyśle tylko [wyobrażeniem] duchowym, w którym mam upodobanie.

    Patrząc na Ciebie [w Moim umyśle], daję morzu i niebu lazur Twoich oczu, a świętemu zbożu na chleb – kolor Twoich włosów. Twoją biel daję liliom, a Twój róż – kwiatom róży. Daję jej też jedwabistość Twojej skóry. Na wzór Twych drobnych zębów stwarzam perły, a patrząc na Twe usta, stwarzam słodkie truskawki. Wkładam w gardło słowika nuty Twoich pieśni, a synogarlicy – Twój płacz. Czytając w Twoich przyszłych myślach i słuchając bicia Twego serca, tworzę [Sobie] wzorzec, według którego stwarzam [świat].

    Pójdź, Moja Radości, miej ciała niebieskie za zabawkę tak długo, aż w Moim umyśle zobaczę Cię jako [rozradowaną nimi] i tańczącą światłość. [Niech] wywołują Twój uśmiech. Załóż więc Sobie wieniec z gwiazd i gwiezdne naszyjniki, połóż księżyc pod Swoje miłe stopy, otocz się gwiezdną szarfą Drogi Mlecznej. Dla Ciebie są gwiazdy i planety.

    Pójdź i raduj się patrzeniem na kwiaty, które będą zabawką dla Twojego Dziecka i wezgłowiem dla Syna Twojego łona. Chodź zobaczyć, jak stwarzam owce i jagnięta, orły i gołębice. Bądź blisko Mnie, kiedy stwarzam czasze mórz i rzek, kiedy wznoszę góry i maluję je śniegiem i lasami, zasiewając równocześnie zboża i drzewa, i winorośle. [Bądź przy Mnie w Moim umyśle], kiedy stwarzam oliwkę dla Ciebie, Moja Pełna Pokoju, i winny krzew dla Ciebie, Moja Latorośli, która będziesz nosiła Eucharystyczne Grono. Biegnij, podążaj, raduj się, o Piękna Moja, o Matko Mego Syna, Królowo Mego Raju, Miłości Twego Boga, Kochająca w pełni. Przygotuj do miłowania Mnie cały świat, stwarzany z godziny na godzinę i piękniejący dzięki Twemu uśmiechowi.”

    A widząc [przez Swą wszechwiedzę] Grzech i patrząc na Tę bez Grzechu [mówi Jej]: “Pójdź do Mnie, Ty która wymazujesz gorycz nieposłuszeństwa ludzkiego, nierządu człowieka z szatanem i ludzkiej niewdzięczności. Ja sam wezmę wraz z Tobą odwet na szatanie.”

    Dasiek

    OdpowiedzUsuń
  2. "...że jest to rodowód – na dobrą sprawę – Józefa, który przecież nie był naturalnym ojcem Jezusa" - czytając dzisiejszą perykopę własnie to samo pomyslałem :). Rodowód Jezusa jest bardzo "krótki", a zarazem zawiera w sobie wszystkie pokolenia.....

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak... Pozdrawiam z Ziemi Świętej! Ks Jacek

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo wytrwałości życzę Księże i dziękuje w imieniu syna za życzenia z Ziemi Świętej Żelechowianka

    OdpowiedzUsuń
  5. Z dużym opóźnieniem, ale dziękuję! Ks. Jacek

    OdpowiedzUsuń